Ogłoszenia o pracę to widoczny wierzchołek góry lodowej. Reszta to ukryty rynek pracy: rekrutacje „po cichu”, role tworzone pod konkretną osobę, zastępstwa uruchamiane bez publikacji oferty, albo potrzeby, które firma dopiero definiuje. Dobra wiadomość: do tej części rynku da się wejść bez znajomości „po znajomości” — przez przemyślany direct outreach do firm, sensowny networking i dobrze zaplanowane follow-upy.
W 2026 roku ma to szczególny sens w branżach, gdzie firmy są jednocześnie ostrożne i inwestycyjne. Z jednej strony rośnie selektywność (zwłaszcza w IT), z drugiej — wiele organizacji deklaruje plany zatrudniania. Według danych przytaczanych przez CRN (na podstawie Raportu płacowego Hays 2026) duża część firm IT planuje rekrutacje w 2026 r., ale kandydaci często odczuwają większą „poprzeczkę” i dłuższe procesy. W takiej sytuacji outbound (pisanie do firm zanim pojawi się oferta) bywa przewagą, bo trafiasz na potrzeby zanim zrobi się tłoczno.
Poniżej dostajesz operacyjny poradnik: jak w 60 minut zbudować listę celów, do kogo pisać, jak ułożyć sekwencję 3 wiadomości, co wysłać zamiast „gołego CV”, jak zarządzać własnym pipeline’em oraz kiedy odpuścić.
Spis treści
- Czym jest ukryty rynek pracy i kiedy warto działać outbound
- Jak zbudować listę firm i ról w 60 minut
- Do kogo pisać: rekruter, hiring manager czy polecenie z zespołu
- Sekwencja kontaktu: 3 wiadomości + follow-up (timing i zasady)
- Co wysłać zamiast CV: mini-case, proof pack i teaser wartości
- Pipeline kandydata: statusy, metryki i tygodniowy rytm działań
- Najczęstsze błędy w direct outreach do firm (i czerwone flagi)
- FAQ: jak zdobyć rozmowę kwalifikacyjną bez ogłoszenia
Czym jest ukryty rynek pracy i kiedy warto działać outbound
Ukryty rynek pracy to wszystkie sytuacje, w których firma ma potrzebę zatrudnienia, ale nie publikuje ogłoszenia (jeszcze lub wcale). Dzieje się tak z kilku praktycznych powodów:
- menedżer chce „najpierw rozejrzeć się” po poleceniach i sieci kontaktów,
- firma testuje nowy obszar (np. AI governance, FinOps, cloud security) i nie ma gotowego opisu stanowiska,
- budżet jest warunkowy: „jeśli znajdziemy odpowiednią osobę, to dopniemy headcount”,
- rekrutacja ma charakter zastępstwa lub jest wrażliwa (np. ktoś odchodzi, ale zespół jeszcze o tym nie mówi),
- zespół jest przeciążony, ale nie ma czasu na formalny proces — łatwiej „podkraść” kandydata z polecenia.
W 2026 r. taki mechanizm widać szczególnie w obszarach, które napędzają regulacje i koszty: AI compliance i cyberbezpieczeństwo. W Polsce rośnie presja na porządkowanie AI (AI Act) — administracja publiczna komunikuje kolejne etapy obowiązywania przepisów (gov.pl), a firmy deklarują przyspieszenie działań dostosowawczych. Według badania cytowanego przez EY (2026-01) ponad 70% średnich i dużych firm w Polsce podejmuje działania związane ze zgodnością z AI Act. To często generuje role „pomiędzy” (product/engineering/security/legal), które nie zawsze trafiają od razu na job board.
Podobnie w cyberbezpieczeństwie: presja regulacyjna (NIS2 i krajowe implementacje) oraz realna skala incydentów w MŚP powodują, że firmy szukają wsparcia — czasem zanim powstanie formalne stanowisko. Artykuł 300Gospodarka opisuje, że NIS2 uwypukla braki w bezpieczeństwie MŚP (na bazie badań przywoływanych w materiale), co przekłada się na popyt na usługi i kompetencje security „tu i teraz”.
Kiedy „pisanie do firm” działa najlepiej (sygnały z rynku i z ogłoszeń)
Outbound ma najwyższy zwrot z czasu, gdy spełnione są przynajmniej 2 z 4 warunków:
- Masz konkretną specjalizację (albo jasno wybrany kierunek) i potrafisz ją udowodnić.
- Rynek jest selektywny: dużo kandydatów na ogłoszenia, długie procesy, wysokie wymagania.
- Firma ma „twardy bodziec” do działania: regulacje, koszty, audyty, sezonowe piki pracy, migracje.
- Możesz zaproponować szybki, mierzalny wkład w 2–6 tygodni (audyt, usprawnienie, mini-projekt).
W praktyce oznacza to, że outbound świetnie działa m.in. dla:
- specjalistów IT (data, cloud, security, platform), gdzie selekcja rośnie (CRN/Hays),
- osób celujących w role „nowe” lub hybrydowe: AI governance, AI product ops, GRC, FinOps,
- kandydatów z mocnym portfolio projektowym (nawet jeśli komercyjnego doświadczenia jest mniej).
A kiedy outbound bywa stratą czasu? Gdy aplikujesz do bardzo sformalizowanych programów (staże w korpo, graduate programs), gdzie proces jest centralny i „obejście” go jest mało realne. Wtedy lepiej iść klasycznie: dopracować CV pod ATS i aplikować szerzej (zobacz też: jak działa ATS i jak przygotować CV).
Jak zbudować listę firm i ról w 60 minut
Najczęstszy błąd kandydatów? Piszą „do firm” bez listy, bez kryteriów i bez hipotezy: dlaczego ta firma miałaby w ogóle z Tobą rozmawiać? Zamiast tego zrób szybki sprint: 60 minut, jeden arkusz, jasne filtry.
Krok 1: Zdefiniuj „rolę roboczą” i 2–3 warianty
Nie musisz mieć idealnej nazwy stanowiska. Potrzebujesz roboczego opisu, który da się dopasować do różnych firm.
Przykład (IT):
- wariant A: Cloud Engineer / Platform Engineer (Kubernetes, IaC, observability),
- wariant B: Security Engineer (AppSec / cloud security),
- wariant C: FinOps / cloud cost optimization (koszt, utilization, governance).
W 2026 r. warto pamiętać, że część firm buduje kompetencje „około-AI”: governance, bezpieczeństwo, infrastruktura i koszty. Dyskusja o energii i centrach danych w kontekście boomu AI pojawia się także w mediach biznesowych, co jest sygnałem realnych inwestycji infrastrukturalnych (Puls Biznesu). To dobry trop do wyszukiwania firm, które będą potrzebowały ludzi od chmury, wydajności i optymalizacji.
Krok 2: Zbuduj listę 30 firm w trzech koszykach
W arkuszu zrób trzy segmenty (po 10 firm):
- Firmy „idealne”: technologia, produkt, skala, kultura — Twoje top 10.
- Firmy „realistyczne”: dobre dopasowanie, ale mniej prestiżowe lub mniej znane.
- Firmy „sprytne”: takie, które mają bodźce do zatrudniania (regulacje, bezpieczeństwo, AI, migracje), ale nie zawsze mają rozbudowany employer branding.
Skąd brać firmy?
- z list ofert na oferty pracy i kategorii typu praca w IT,
- z LinkedIn (zakładka „People” + hasła technologiczne),
- z artykułów branżowych (kto wdraża AI, kto inwestuje w data center, kto mówi o compliance),
- z vendorów i integratorów (security, cloud, data) — oni często rosną, gdy rośnie presja regulacyjna (por. 300Gospodarka o NIS2).
Krok 3: Do każdej firmy dopisz „hipotezę potrzeby” i „punkt zaczepienia”
To jest najważniejsza część. Bez tego Twoja wiadomość będzie brzmieć jak masówka.
Dla każdej firmy dopisz:
- hipotezę potrzeby (1 zdanie): „Wydaje mi się, że możecie potrzebować X, bo Y”.
- punkt zaczepienia (1 konkret): wpis na blogu, ogłoszenie „pokrewne”, release produktu, komentarz lidera.
Przykłady hipotez:
- „Jeśli przygotowujecie się do uporządkowania użycia modeli AI, to zwykle pojawia się luka w dokumentacji, ocenie ryzyka i procesach — mogę pomóc to zoperacjonalizować” (kontekst: AI Act, etapy wdrożeń; gov.pl, EY).
- „Jeśli obsługujecie MŚP, presja NIS2 zwykle zwiększa popyt na audyty i poprawę IR — mogę wesprzeć w przygotowaniu roadmapy i kontroli” (300Gospodarka).
Do kogo pisać: rekruter, hiring manager czy polecenie z zespołu
W ukrytym rynku pracy liczy się nie tylko co napiszesz, ale do kogo. Ten sam tekst wysłany do rekrutera i do hiring managera może zadziałać zupełnie inaczej, bo mają inne cele.
Rekruter: szybka kwalifikacja i „czy to w ogóle pasuje do naszych procesów”
Rekruter (wewnętrzny lub agencyjny) myśli kategoriami:
- czy kandydat jest „w widełkach” (seniority, stack, lokalizacja/tryb pracy),
- czy da się go wpiąć do procesu,
- czy to rola otwarta teraz lub za chwilę.
Wiadomość do rekrutera powinna być:
- krótka,
- oparta na dopasowaniu do typowych ról w firmie,
- zakończona prostym CTA: „czy mogę podesłać 2–3 przykłady pracy / czy jest sens rozmowy 15 min?”.
Hiring manager: ryzyko, dowiezienie efektu, odciążenie zespołu
Hiring manager patrzy inaczej:
- „co ta osoba dowiezie w 30/60/90 dni?”,
- „czy rozumie nasz kontekst?”,
- „czy zmniejszy ryzyko (security/compliance) lub koszty (cloud/AI)”.
Tu działa podejście „value-first”: mini-diagnoza + propozycja wkładu + dowód.
To szczególnie ważne w obszarach, które są teraz „operacyjne”, a nie marketingowe: AI governance (AI Act) czy cyberbezpieczeństwo pod NIS2. Skoro firmy deklarują przyspieszenie dostosowania do AI Act (EY), to menedżerowie będą potrzebować ludzi, którzy potrafią przełożyć ogólne wymagania na checklisty, procesy i dokumentację (ramy wskazywane także w komunikacji publicznej; gov.pl).
Polecenie z zespołu: najszybsza ścieżka, ale wymaga taktu
Polecenie działa najlepiej, bo:
- omija część filtrów,
- daje „kredyt zaufania”,
- często trafia bezpośrednio do managera.
Ale tu łatwo wyjść na osobę roszczeniową („poleć mnie”). Zamiast tego proś o wskazówkę lub krótką weryfikację, a dopiero potem o referral.
Przykład: „Czy to w ogóle ma sens w Waszym zespole?” jest lepsze niż „Czy mnie polecisz?”.
Sekwencja kontaktu: 3 wiadomości + follow-up (timing i zasady)
Największą różnicę robi nie „genialna wiadomość”, tylko sekwencja. Większość osób wysyła jeden DM/mail, nie dostaje odpowiedzi i uznaje, że „to nie działa”. Tymczasem brak odpowiedzi często oznacza: brak czasu, przeoczenie, niepewność co do roli — niekoniecznie „nie”.
Zasady higieny (deliverability i czytelność)
- Temat maila: konkretny i krótki (np. „Platform/Cloud — pytanie o potrzeby zespołu”).
- Długość: 6–10 linijek, bez ściany tekstu.
- Linki: 1–2 maks. (np. LinkedIn + portfolio). Za dużo linków może obniżać dostarczalność.
- Załączniki: zwykle nie w pierwszym mailu (filtry bezpieczeństwa).
- Godziny: rano (8–10) lub wczesne popołudnie (13–15) w dni robocze — nie „magia”, ale zwiększa szansę, że ktoś to zobaczy między spotkaniami.
Checklista przed wysyłką wiadomości
Sekwencja: 3 wiadomości w 10–14 dni
Proponowany rytm:
- Wiadomość 1: dzień 0
- Follow-up 1: dzień 3–4
- Follow-up 2 (ostatni): dzień 10–14
Dlaczego tak? Bo dajesz przestrzeń na:
- tygodniowe cykle spotkań,
- urlopy/wyjazdy,
- wewnętrzne konsultacje („czy my kogoś takiego potrzebujemy?”).
Cold email o pracę: struktura w 6 linijkach
Poniżej masz szablony, które możesz wkleić i dopasować. Zwróć uwagę: to nie są „listy motywacyjne”, tylko krótkie wiadomości sprzedażowe — sprzedajesz rozmowę 15 minut.
Szablon: wiadomość do rekrutera (mail/LinkedIn)
Dzień dobry Pani/Panie [Imię],
trafiłem/trafiłam na [firma] przy okazji [konkret: ogłoszenie/projekt/produkt].
Szukam roli w obszarze [rola robocza] i mam doświadczenie w [2–3 słowa: domena/stack].
Ostatnio dowiozłem/dowieźliśmy [konkret z liczbą: wynik, skala, oszczędność, czas].
Czy w [firma] są teraz lub w najbliższych tygodniach rekrutacje, do których mój profil mógłby pasować?
Jeśli tak, podeślę 2–3 linki do przykładów pracy i dopasowane CV.
Szablon: wiadomość do hiring managera (value-first)
Dzień dobry [Imię],
piszę, bo obserwuję [firma/zespół] i widzę, że [konkret: kierunek, produkt, ogłoszenie pokrewne].
Hipoteza: przy [kontekst: skala/AI/compliance/cloud] zwykle „boli” [problem 1] i [problem 2].
Mogę pomóc dowieźć [konkretny efekt w 2–6 tygodni], bo robiłem/am to przy [dowód: skala/liczba/branża].
Czy ma Pan/Pani 15 minut w tym lub przyszłym tygodniu, żebym zadał/a 3 pytania i sprawdził/a dopasowanie?
Szablon: prośba o wskazówkę (do osoby z zespołu)
Cześć [Imię],
widzę, że pracujesz w [firma] przy [obszar/projekt]. Rozważam role w [obszar] i mam doświadczenie w [konkret].
Czy możesz podpowiedzieć, czy w Waszym zespole w ogóle pojawiają się potrzeby typu [rola/problem]?
Jeśli to ma sens, chętnie podeślę 3–4 zdania o projektach i zapytam o najlepszą osobę do kontaktu.
Follow up po wysłaniu CV/wiadomości: po ilu dniach i co dopisać
Follow-up nie może być kopią pierwszej wiadomości z dopiskiem „ponawiam”. Dodaj nową wartość: dodatkowy dowód, mini-obserwację, doprecyzowanie.
Przykłady follow-up:
- „Dorzucam 1 przykład: w projekcie X obniżyliśmy koszt Y o Z%…”
- „Znalazłem, że rekrutujecie na rolę pokrewną — czy mój profil pasuje bliżej do zespołu A czy B?”
- „Jeśli to nie do Pani/Pana, czy może Pani/Pan wskazać właściwą osobę?”
Co wysłać zamiast CV: mini-case, proof pack i teaser wartości
Jeśli celem jest „rozmowa bez ogłoszenia”, to samo CV często nie wystarczy — bo druga strona nie ma jeszcze „ramy”, do jakiej roli Cię przypiąć. Potrzebujesz materiału, który:
- pokazuje, że rozumiesz kontekst firmy,
- udowadnia kompetencje,
- obniża ryzyko zatrudnienia.
Teaser wartości: 5 zdań, które robią robotę
Teaser to krótki opis: co robisz, w czym jesteś mocny/a, jaki problem rozwiązujesz, jaki masz dowód, czego chcesz (rozmowa).
Przykład (security/GRC):
- „Pomagam firmom uporządkować procesy security i compliance: polityki, ryzyka, vendor management i IR.”
- „W ostatnim roku prowadziłem/am wdrożenie kontroli i dokumentacji w organizacji X (Y systemów, Z zespołów).”
- „W kontekście NIS2 wiele firm zaczyna od inwentaryzacji aktywów i procedur IR — mogę pomóc przygotować plan na 6–8 tygodni.” (kontekst presji NIS2: 300Gospodarka)
Przykład (AI governance):
- „Łączę product/engineering i compliance: pomagam zespołom wdrożyć zasady użycia modeli, dokumentację i nadzór.”
- „Widzę, że coraz więcej firm w Polsce przyspiesza prace nad zgodnością z AI Act” (trend: EY, komunikacja etapów: gov.pl).
Mini-case: „zrobiłem/am to” + „tak bym to zrobił/a u Was”
Mini-case to 1 strona (albo 6–10 slajdów) z:
- kontekstem,
- problemem,
- działaniami,
- wynikiem (liczby),
- wnioskami,
- jak to przenosisz do nowej firmy.
To świetnie działa, gdy firmy mają bodźce do porządkowania tematów „twardych” (AI Act, NIS2) albo kosztowych (infrastruktura pod AI). Skoro temat energii i mocy dla data center jest realną barierą wzrostu AI (Puls Biznesu), to osoby, które potrafią mówić o optymalizacji kosztów i wydajności, mogą się wyróżnić właśnie mini-case’em.
Proof pack: co dołączyć, żeby skrócić dystans zaufania
Proof pack to paczka dowodów, które można szybko przejrzeć. Może być w Notion/Google Doc jako „link do teczki”, bez załączników.
Co może wejść do proof packa:
- 2–3 projekty (opis + linki),
- 1 mini-case PDF,
- 1 rekomendacja (krótki cytat z LinkedIn),
- 1 wykres/metryka (np. oszczędność kosztów, spadek error rate),
- 1 próbka pracy: fragment dokumentacji, checklisty, ADR, threat model (zanonimizowane).
Ważne: proof pack ma być lekki. Menedżer ma to otworzyć w przerwie między spotkaniami.
Pipeline kandydata: statusy, metryki i tygodniowy rytm działań
Outbound bez systemu szybko zamienia się w chaos: „do kogo pisałem/am?”, „kiedy follow-up?”, „czy ta osoba odpisała?”. Rozwiązanie jest proste: pipeline jak w sprzedaży.
Proste statusy (wystarczy 7 kolumn)
W arkuszu (Google Sheets) zrób kolumny:
- Firma
- Rola robocza
- Osoba kontaktowa
- Kanał (mail/LinkedIn/polecenie)
- Status
- Data ostatniego kontaktu
- Następny krok + data
Statusy:
- Do kontaktu
- Wiadomość 1 wysłana
- Follow-up 1
- Follow-up 2
- Odpowiedź / w toku
- Rozmowa zaplanowana
- Zamknięte (tak/nie)
KPI, które naprawdę mają sens
Nie mierz „ile wiadomości wysłałem/am” jako celu samego w sobie. Mierz przejścia:
- Odpowiedzi / wysłane (reply rate)
- Rozmowy / odpowiedzi
- Polecenia / rozmowy
- Średni czas do odpowiedzi
Dla wielu kandydatów sensownym celem jest:
- 10 nowych firm tygodniowo,
- 20 kontaktów tygodniowo (część firm ma 2 osoby),
- 10 follow-upów tygodniowo,
- 2–4 rozmowy w miesiącu z outboundu (na start).
W selektywnym rynku IT to bywa różnica między „ciszą” a stałym strumieniem rozmów. Skoro firmy deklarują chęć rekrutowania, ale procesy są ostrożniejsze (CRN/Hays), to wygrywa ten, kto ma powtarzalny system, a nie ten, kto wyśle 3 perfekcyjne maile w miesiącu.
Tygodniowy rytm (realny do utrzymania)
Propozycja rytmu (30–45 minut dziennie):
- Poniedziałek: research 5 firm + 5 wiadomości
- Wtorek: 5 wiadomości + 5 follow-upów
- Środa: 5 wiadomości + 5 follow-upów
- Czwartek: networking (komentarze, 2–3 DM-y) + 5 follow-upów
- Piątek: podsumowanie KPI + aktualizacja pipeline + przygotowanie mini-case/proof pack
Jeśli szukasz pracy zdalnej, dopisz w arkuszu „tryb pracy” i filtruj firmy pod praca zdalna — to ułatwia spójność komunikacji (np. dostępność godzinowa, strefy czasowe, oczekiwania co do spotkań).
Najczęstsze błędy w direct outreach do firm (i czerwone flagi)
Poniżej masz listę błędów, które najczęściej zabijają skuteczność. Warto je znać, bo wiele osób robi je nieświadomie.
Błąd 1: wiadomość „o mnie”, a nie „dla Ciebie”
„Jestem ambitny/a, szybko się uczę…” — to nie jest argument. Argumentem jest:
- problem, który rozwiązujesz,
- dowód, że to robiłeś/aś,
- minimalny następny krok (rozmowa 15 min).
Błąd 2: brak konkretu o firmie
Jeśli Twoja wiadomość pasuje do 100 firm bez zmian — to znaczy, że jest zbyt ogólna.
Błąd 3: proszenie o pracę zamiast proponowania rozmowy
Nikt nie „da pracy” po DM-ie. Ludzie dają czas na rozmowę. Twoim celem jest rozmowa kwalifikacyjna (albo discovery call), nie „zatrudnienie”.
Błąd 4: zbyt wiele linków i załączników
Zwłaszcza w firmach, które mają restrykcyjne filtry bezpieczeństwa (a te rosną wraz z presją NIS2 i ogólnie security; kontekst: 300Gospodarka). W pierwszym kontakcie: 1–2 linki, zero załączników.
Błąd 5: brak follow-upu albo follow-up agresywny
Follow-up to nie nękanie. To przypomnienie + nowa wartość.
Kiedy odpuścić: brak dopasowania, ghosting, niejasny proces
Są sytuacje, gdy warto zamknąć temat szybko:
- Firma odpowiada wymijająco i nie potrafi powiedzieć, kto decyduje.
- Proces jest skrajnie chaotyczny („odezwiemy się kiedyś”) i powtarza się ghosting.
- Oczekiwania są nieadekwatne do poziomu (np. „senior za juniora”), a rozmowa nie rokuje.
- Czujesz presję na szybkie decyzje bez informacji.
Odpuścić to też umiejętność. Twój pipeline ma działać jak filtr: inwestujesz czas tam, gdzie jest szansa na sensowną rozmowę i uczciwy proces.
FAQ: jak zdobyć rozmowę kwalifikacyjną bez ogłoszenia
Najczęściej zadawane pytania
Jak napisać do firmy o pracę, gdy nie ma ogłoszenia?
Napisz krótko (6–10 linijek) i oprzyj wiadomość o 3 elementy: (1) konkret o firmie, (2) hipoteza potrzeby, (3) dowód, że umiesz to dowieźć. Zakończ prostym CTA: prośbą o 15 minut rozmowy lub wskazanie właściwej osoby. Unikaj próśb typu „czy jest praca”.
Czy lepiej pisać do rekrutera czy do hiring managera?
Jeśli celujesz w rolę, która prawdopodobnie już istnieje (np. typowe stanowiska w danej firmie), zacznij od rekrutera. Jeśli to rola „na styku” (np. AI governance, FinOps, security w kontekście NIS2), często lepiej pisać do hiring managera, bo to on/ona czuje ból operacyjny i może stworzyć headcount.
Po ilu dniach robić follow-up?
Najczęściej po 3–4 dniach roboczych, a potem po 10–14 dniach. W follow-upie dodaj nową wartość: przykład projektu, liczbę, doprecyzowanie dopasowania albo pytanie o właściwą osobę.
Czy networking na LinkedIn to nie spam?
Może być spamem, jeśli prosisz obcych ludzi o pracę lub polecenie bez kontekstu. Nie jest spamem, jeśli prosisz o wskazówkę, weryfikację hipotezy albo krótką informację o zespole. Najbezpieczniej zacząć od merytorycznych komentarzy i dopiero potem przejść do krótkiego DM-a.
Co jeśli firma odpowie: „nie mamy teraz rekrutacji”?
Poproś o zgodę na powrót za 6–8 tygodni i zapytaj, jaki profil byłby najbardziej potrzebny w najbliższym kwartale. Możesz też zaproponować krótką konsultację/mini-audyt (jeśli to pasuje do Twojej roli) albo poprosić o wskazanie innego zespołu w organizacji.
Podsumowanie: ukryty rynek to system, nie jednorazowa akcja
Ukryty rynek pracy nagradza konsekwencję i precyzję. Jeśli rynek jest selektywny, a firmy jednocześnie deklarują chęć zatrudniania (jak w IT według danych przytaczanych przez CRN/Hays), wygrywa kandydat, który potrafi dotrzeć do potrzeb zanim staną się publicznym ogłoszeniem. Szczególnie w obszarach napędzanych regulacjami i kosztami: AI Act (por. komunikacja gov.pl i trend z badania EY), cyberbezpieczeństwo pod NIS2 (300Gospodarka) czy infrastruktura i koszty wokół AI (Puls Biznesu).
Jeśli masz wrażenie, że „wszędzie cisza” — potraktuj to jak sygnał, by przejść z trybu „czekam na ofertę” do trybu „tworzę okazje”. Zacznij od 30 firm, jednej sekwencji wiadomości i prostego pipeline’u. Po 2–3 tygodniach będziesz mieć dane, a nie przeczucia.
Najważniejsze wnioski
- Ukryty rynek pracy to realne rekrutacje bez ogłoszeń: zastępstwa, role tworzone pod osobę, potrzeby „w trakcie” definiowania.
- Skuteczny direct outreach do firm opiera się o listę celów, hipotezę potrzeby i dowód kompetencji, nie o masowe DM-y.
- Pisz inaczej do rekrutera (dopasowanie do ról) i inaczej do hiring managera (efekt w 30/60/90 dni).
- Sekwencja 3 wiadomości z 2 follow-upami w 10–14 dni działa lepiej niż „jedna idealna wiadomość”.
- Zamiast samego CV użyj teaseru wartości, mini-case i proof packa, żeby obniżyć ryzyko po stronie firmy.
- Traktuj szukanie pracy jak pipeline: statusy, KPI i tygodniowy rytm — wtedy wyniki są powtarzalne.
Źródła
- Hays: 82 proc. firm z branży IT chce rekrutować w 2026 roku – CRN — dane z Raportu płacowego Hays 2026 przytaczane w kontekście planów rekrutacyjnych i sytuacji w ICT.
- Kolejne przepisy Rozporządzenia o Sztucznej Inteligencji (AI Act) już obowiązują – gov.pl — oficjalna informacja o etapach obowiązywania przepisów AI Act i kontekście wdrożeniowym.
- Badanie EY: Firmy w Polsce przyspieszają w dostosowaniu się do AI Act – EY (2026-01) — wyniki badania dot. działań firm w Polsce związanych z dostosowaniem do AI Act.
- NIS2 obnaża słabości cyberbezpieczeństwa MŚP – 300Gospodarka — kontekst presji NIS2 i wniosków o stanie cyberbezpieczeństwa MŚP w Polsce.
- Bez energii nie ma AI. Polska gra o gigawaty dla centrów danych – Puls Biznesu — kontekst wzrostu AI/chmury i rosnącego znaczenia infrastruktury oraz energii dla data center.



