Porady karierowe

Ukryty rynek pracy: jak pisać do firm i zdobywać rozmowy

Redakcja Hexjobs
lut 23, 202617 min czytania
Ukryty rynek pracy: jak pisać do firm i zdobywać rozmowy

Ogłoszenia o pracę to widoczny wierzchołek góry lodowej. Reszta to ukryty rynek pracy: rekrutacje „po cichu”, role tworzone pod konkretną osobę, zastępstwa uruchamiane bez publikacji oferty, albo potrzeby, które firma dopiero definiuje. Dobra wiadomość: do tej części rynku da się wejść bez znajomości „po znajomości” — przez przemyślany direct outreach do firm, sensowny networking i dobrze zaplanowane follow-upy.

W 2026 roku ma to szczególny sens w branżach, gdzie firmy są jednocześnie ostrożne i inwestycyjne. Z jednej strony rośnie selektywność (zwłaszcza w IT), z drugiej — wiele organizacji deklaruje plany zatrudniania. Według danych przytaczanych przez CRN (na podstawie Raportu płacowego Hays 2026) duża część firm IT planuje rekrutacje w 2026 r., ale kandydaci często odczuwają większą „poprzeczkę” i dłuższe procesy. W takiej sytuacji outbound (pisanie do firm zanim pojawi się oferta) bywa przewagą, bo trafiasz na potrzeby zanim zrobi się tłoczno.

Poniżej dostajesz operacyjny poradnik: jak w 60 minut zbudować listę celów, do kogo pisać, jak ułożyć sekwencję 3 wiadomości, co wysłać zamiast „gołego CV”, jak zarządzać własnym pipeline’em oraz kiedy odpuścić.

Spis treści

Czym jest ukryty rynek pracy i kiedy warto działać outbound

Ukryty rynek pracy to wszystkie sytuacje, w których firma ma potrzebę zatrudnienia, ale nie publikuje ogłoszenia (jeszcze lub wcale). Dzieje się tak z kilku praktycznych powodów:

  • menedżer chce „najpierw rozejrzeć się” po poleceniach i sieci kontaktów,
  • firma testuje nowy obszar (np. AI governance, FinOps, cloud security) i nie ma gotowego opisu stanowiska,
  • budżet jest warunkowy: „jeśli znajdziemy odpowiednią osobę, to dopniemy headcount”,
  • rekrutacja ma charakter zastępstwa lub jest wrażliwa (np. ktoś odchodzi, ale zespół jeszcze o tym nie mówi),
  • zespół jest przeciążony, ale nie ma czasu na formalny proces — łatwiej „podkraść” kandydata z polecenia.

W 2026 r. taki mechanizm widać szczególnie w obszarach, które napędzają regulacje i koszty: AI compliance i cyberbezpieczeństwo. W Polsce rośnie presja na porządkowanie AI (AI Act) — administracja publiczna komunikuje kolejne etapy obowiązywania przepisów (gov.pl), a firmy deklarują przyspieszenie działań dostosowawczych. Według badania cytowanego przez EY (2026-01) ponad 70% średnich i dużych firm w Polsce podejmuje działania związane ze zgodnością z AI Act. To często generuje role „pomiędzy” (product/engineering/security/legal), które nie zawsze trafiają od razu na job board.

Podobnie w cyberbezpieczeństwie: presja regulacyjna (NIS2 i krajowe implementacje) oraz realna skala incydentów w MŚP powodują, że firmy szukają wsparcia — czasem zanim powstanie formalne stanowisko. Artykuł 300Gospodarka opisuje, że NIS2 uwypukla braki w bezpieczeństwie MŚP (na bazie badań przywoływanych w materiale), co przekłada się na popyt na usługi i kompetencje security „tu i teraz”.

Kiedy „pisanie do firm” działa najlepiej (sygnały z rynku i z ogłoszeń)

Outbound ma najwyższy zwrot z czasu, gdy spełnione są przynajmniej 2 z 4 warunków:

  1. Masz konkretną specjalizację (albo jasno wybrany kierunek) i potrafisz ją udowodnić.
  2. Rynek jest selektywny: dużo kandydatów na ogłoszenia, długie procesy, wysokie wymagania.
  3. Firma ma „twardy bodziec” do działania: regulacje, koszty, audyty, sezonowe piki pracy, migracje.
  4. Możesz zaproponować szybki, mierzalny wkład w 2–6 tygodni (audyt, usprawnienie, mini-projekt).

W praktyce oznacza to, że outbound świetnie działa m.in. dla:

  • specjalistów IT (data, cloud, security, platform), gdzie selekcja rośnie (CRN/Hays),
  • osób celujących w role „nowe” lub hybrydowe: AI governance, AI product ops, GRC, FinOps,
  • kandydatów z mocnym portfolio projektowym (nawet jeśli komercyjnego doświadczenia jest mniej).

A kiedy outbound bywa stratą czasu? Gdy aplikujesz do bardzo sformalizowanych programów (staże w korpo, graduate programs), gdzie proces jest centralny i „obejście” go jest mało realne. Wtedy lepiej iść klasycznie: dopracować CV pod ATS i aplikować szerzej (zobacz też: jak działa ATS i jak przygotować CV).

Jak zbudować listę firm i ról w 60 minut

Najczęstszy błąd kandydatów? Piszą „do firm” bez listy, bez kryteriów i bez hipotezy: dlaczego ta firma miałaby w ogóle z Tobą rozmawiać? Zamiast tego zrób szybki sprint: 60 minut, jeden arkusz, jasne filtry.

Krok 1: Zdefiniuj „rolę roboczą” i 2–3 warianty

Nie musisz mieć idealnej nazwy stanowiska. Potrzebujesz roboczego opisu, który da się dopasować do różnych firm.

Przykład (IT):

  • wariant A: Cloud Engineer / Platform Engineer (Kubernetes, IaC, observability),
  • wariant B: Security Engineer (AppSec / cloud security),
  • wariant C: FinOps / cloud cost optimization (koszt, utilization, governance).

W 2026 r. warto pamiętać, że część firm buduje kompetencje „około-AI”: governance, bezpieczeństwo, infrastruktura i koszty. Dyskusja o energii i centrach danych w kontekście boomu AI pojawia się także w mediach biznesowych, co jest sygnałem realnych inwestycji infrastrukturalnych (Puls Biznesu). To dobry trop do wyszukiwania firm, które będą potrzebowały ludzi od chmury, wydajności i optymalizacji.

Krok 2: Zbuduj listę 30 firm w trzech koszykach

W arkuszu zrób trzy segmenty (po 10 firm):

  1. Firmy „idealne”: technologia, produkt, skala, kultura — Twoje top 10.
  2. Firmy „realistyczne”: dobre dopasowanie, ale mniej prestiżowe lub mniej znane.
  3. Firmy „sprytne”: takie, które mają bodźce do zatrudniania (regulacje, bezpieczeństwo, AI, migracje), ale nie zawsze mają rozbudowany employer branding.

Skąd brać firmy?

  • z list ofert na oferty pracy i kategorii typu praca w IT,
  • z LinkedIn (zakładka „People” + hasła technologiczne),
  • z artykułów branżowych (kto wdraża AI, kto inwestuje w data center, kto mówi o compliance),
  • z vendorów i integratorów (security, cloud, data) — oni często rosną, gdy rośnie presja regulacyjna (por. 300Gospodarka o NIS2).

Krok 3: Do każdej firmy dopisz „hipotezę potrzeby” i „punkt zaczepienia”

To jest najważniejsza część. Bez tego Twoja wiadomość będzie brzmieć jak masówka.

Dla każdej firmy dopisz:

  • hipotezę potrzeby (1 zdanie): „Wydaje mi się, że możecie potrzebować X, bo Y”.
  • punkt zaczepienia (1 konkret): wpis na blogu, ogłoszenie „pokrewne”, release produktu, komentarz lidera.

Przykłady hipotez:

  • „Jeśli przygotowujecie się do uporządkowania użycia modeli AI, to zwykle pojawia się luka w dokumentacji, ocenie ryzyka i procesach — mogę pomóc to zoperacjonalizować” (kontekst: AI Act, etapy wdrożeń; gov.pl, EY).
  • „Jeśli obsługujecie MŚP, presja NIS2 zwykle zwiększa popyt na audyty i poprawę IR — mogę wesprzeć w przygotowaniu roadmapy i kontroli” (300Gospodarka).

Do kogo pisać: rekruter, hiring manager czy polecenie z zespołu

W ukrytym rynku pracy liczy się nie tylko co napiszesz, ale do kogo. Ten sam tekst wysłany do rekrutera i do hiring managera może zadziałać zupełnie inaczej, bo mają inne cele.

Rekruter: szybka kwalifikacja i „czy to w ogóle pasuje do naszych procesów”

Rekruter (wewnętrzny lub agencyjny) myśli kategoriami:

  • czy kandydat jest „w widełkach” (seniority, stack, lokalizacja/tryb pracy),
  • czy da się go wpiąć do procesu,
  • czy to rola otwarta teraz lub za chwilę.

Wiadomość do rekrutera powinna być:

  • krótka,
  • oparta na dopasowaniu do typowych ról w firmie,
  • zakończona prostym CTA: „czy mogę podesłać 2–3 przykłady pracy / czy jest sens rozmowy 15 min?”.

Hiring manager: ryzyko, dowiezienie efektu, odciążenie zespołu

Hiring manager patrzy inaczej:

  • „co ta osoba dowiezie w 30/60/90 dni?”,
  • „czy rozumie nasz kontekst?”,
  • „czy zmniejszy ryzyko (security/compliance) lub koszty (cloud/AI)”.

Tu działa podejście „value-first”: mini-diagnoza + propozycja wkładu + dowód.

To szczególnie ważne w obszarach, które są teraz „operacyjne”, a nie marketingowe: AI governance (AI Act) czy cyberbezpieczeństwo pod NIS2. Skoro firmy deklarują przyspieszenie dostosowania do AI Act (EY), to menedżerowie będą potrzebować ludzi, którzy potrafią przełożyć ogólne wymagania na checklisty, procesy i dokumentację (ramy wskazywane także w komunikacji publicznej; gov.pl).

Polecenie z zespołu: najszybsza ścieżka, ale wymaga taktu

Polecenie działa najlepiej, bo:

  • omija część filtrów,
  • daje „kredyt zaufania”,
  • często trafia bezpośrednio do managera.

Ale tu łatwo wyjść na osobę roszczeniową („poleć mnie”). Zamiast tego proś o wskazówkę lub krótką weryfikację, a dopiero potem o referral.

Przykład: „Czy to w ogóle ma sens w Waszym zespole?” jest lepsze niż „Czy mnie polecisz?”.

Sekwencja kontaktu: 3 wiadomości + follow-up (timing i zasady)

Największą różnicę robi nie „genialna wiadomość”, tylko sekwencja. Większość osób wysyła jeden DM/mail, nie dostaje odpowiedzi i uznaje, że „to nie działa”. Tymczasem brak odpowiedzi często oznacza: brak czasu, przeoczenie, niepewność co do roli — niekoniecznie „nie”.

Zasady higieny (deliverability i czytelność)

  • Temat maila: konkretny i krótki (np. „Platform/Cloud — pytanie o potrzeby zespołu”).
  • Długość: 6–10 linijek, bez ściany tekstu.
  • Linki: 1–2 maks. (np. LinkedIn + portfolio). Za dużo linków może obniżać dostarczalność.
  • Załączniki: zwykle nie w pierwszym mailu (filtry bezpieczeństwa).
  • Godziny: rano (8–10) lub wczesne popołudnie (13–15) w dni robocze — nie „magia”, ale zwiększa szansę, że ktoś to zobaczy między spotkaniami.

Checklista przed wysyłką wiadomości

Czy w 1 zdaniu wyjaśniam, dlaczego piszę właśnie do tej firmy?
Czy podaję 1–2 dowody (liczby, projekt, link) zamiast ogólników?
Czy CTA jest proste (15 minut rozmowy / pytanie o właściwą osobę)?
Czy wiadomość ma maksymalnie 10 linijek i da się ją przeczytać w 20 sekund?
Czy wiem, co zrobię, jeśli nie będzie odpowiedzi (follow-up)?

Sekwencja: 3 wiadomości w 10–14 dni

Proponowany rytm:

  • Wiadomość 1: dzień 0
  • Follow-up 1: dzień 3–4
  • Follow-up 2 (ostatni): dzień 10–14

Dlaczego tak? Bo dajesz przestrzeń na:

  • tygodniowe cykle spotkań,
  • urlopy/wyjazdy,
  • wewnętrzne konsultacje („czy my kogoś takiego potrzebujemy?”).

Cold email o pracę: struktura w 6 linijkach

Poniżej masz szablony, które możesz wkleić i dopasować. Zwróć uwagę: to nie są „listy motywacyjne”, tylko krótkie wiadomości sprzedażowe — sprzedajesz rozmowę 15 minut.

Szablon: wiadomość do rekrutera (mail/LinkedIn)

Dzień dobry Pani/Panie [Imię],
trafiłem/trafiłam na [firma] przy okazji [konkret: ogłoszenie/projekt/produkt].

Szukam roli w obszarze [rola robocza] i mam doświadczenie w [2–3 słowa: domena/stack].
Ostatnio dowiozłem/dowieźliśmy [konkret z liczbą: wynik, skala, oszczędność, czas].

Czy w [firma] są teraz lub w najbliższych tygodniach rekrutacje, do których mój profil mógłby pasować?
Jeśli tak, podeślę 2–3 linki do przykładów pracy i dopasowane CV.

Szablon: wiadomość do hiring managera (value-first)

Dzień dobry [Imię],
piszę, bo obserwuję [firma/zespół] i widzę, że [konkret: kierunek, produkt, ogłoszenie pokrewne].

Hipoteza: przy [kontekst: skala/AI/compliance/cloud] zwykle „boli” [problem 1] i [problem 2].
Mogę pomóc dowieźć [konkretny efekt w 2–6 tygodni], bo robiłem/am to przy [dowód: skala/liczba/branża].

Czy ma Pan/Pani 15 minut w tym lub przyszłym tygodniu, żebym zadał/a 3 pytania i sprawdził/a dopasowanie?

Szablon: prośba o wskazówkę (do osoby z zespołu)

Cześć [Imię],
widzę, że pracujesz w [firma] przy [obszar/projekt]. Rozważam role w [obszar] i mam doświadczenie w [konkret].

Czy możesz podpowiedzieć, czy w Waszym zespole w ogóle pojawiają się potrzeby typu [rola/problem]?
Jeśli to ma sens, chętnie podeślę 3–4 zdania o projektach i zapytam o najlepszą osobę do kontaktu.

Follow up po wysłaniu CV/wiadomości: po ilu dniach i co dopisać

Follow-up nie może być kopią pierwszej wiadomości z dopiskiem „ponawiam”. Dodaj nową wartość: dodatkowy dowód, mini-obserwację, doprecyzowanie.

Przykłady follow-up:

  • „Dorzucam 1 przykład: w projekcie X obniżyliśmy koszt Y o Z%…”
  • „Znalazłem, że rekrutujecie na rolę pokrewną — czy mój profil pasuje bliżej do zespołu A czy B?”
  • „Jeśli to nie do Pani/Pana, czy może Pani/Pan wskazać właściwą osobę?”

Co wysłać zamiast CV: mini-case, proof pack i teaser wartości

Jeśli celem jest „rozmowa bez ogłoszenia”, to samo CV często nie wystarczy — bo druga strona nie ma jeszcze „ramy”, do jakiej roli Cię przypiąć. Potrzebujesz materiału, który:

  1. pokazuje, że rozumiesz kontekst firmy,
  2. udowadnia kompetencje,
  3. obniża ryzyko zatrudnienia.

Teaser wartości: 5 zdań, które robią robotę

Teaser to krótki opis: co robisz, w czym jesteś mocny/a, jaki problem rozwiązujesz, jaki masz dowód, czego chcesz (rozmowa).

Przykład (security/GRC):

  • „Pomagam firmom uporządkować procesy security i compliance: polityki, ryzyka, vendor management i IR.”
  • „W ostatnim roku prowadziłem/am wdrożenie kontroli i dokumentacji w organizacji X (Y systemów, Z zespołów).”
  • „W kontekście NIS2 wiele firm zaczyna od inwentaryzacji aktywów i procedur IR — mogę pomóc przygotować plan na 6–8 tygodni.” (kontekst presji NIS2: 300Gospodarka)

Przykład (AI governance):

  • „Łączę product/engineering i compliance: pomagam zespołom wdrożyć zasady użycia modeli, dokumentację i nadzór.”
  • „Widzę, że coraz więcej firm w Polsce przyspiesza prace nad zgodnością z AI Act” (trend: EY, komunikacja etapów: gov.pl).

Mini-case: „zrobiłem/am to” + „tak bym to zrobił/a u Was”

Mini-case to 1 strona (albo 6–10 slajdów) z:

  • kontekstem,
  • problemem,
  • działaniami,
  • wynikiem (liczby),
  • wnioskami,
  • jak to przenosisz do nowej firmy.

To świetnie działa, gdy firmy mają bodźce do porządkowania tematów „twardych” (AI Act, NIS2) albo kosztowych (infrastruktura pod AI). Skoro temat energii i mocy dla data center jest realną barierą wzrostu AI (Puls Biznesu), to osoby, które potrafią mówić o optymalizacji kosztów i wydajności, mogą się wyróżnić właśnie mini-case’em.

Proof pack: co dołączyć, żeby skrócić dystans zaufania

Proof pack to paczka dowodów, które można szybko przejrzeć. Może być w Notion/Google Doc jako „link do teczki”, bez załączników.

Co może wejść do proof packa:

  • 2–3 projekty (opis + linki),
  • 1 mini-case PDF,
  • 1 rekomendacja (krótki cytat z LinkedIn),
  • 1 wykres/metryka (np. oszczędność kosztów, spadek error rate),
  • 1 próbka pracy: fragment dokumentacji, checklisty, ADR, threat model (zanonimizowane).

Ważne: proof pack ma być lekki. Menedżer ma to otworzyć w przerwie między spotkaniami.

Pipeline kandydata: statusy, metryki i tygodniowy rytm działań

Outbound bez systemu szybko zamienia się w chaos: „do kogo pisałem/am?”, „kiedy follow-up?”, „czy ta osoba odpisała?”. Rozwiązanie jest proste: pipeline jak w sprzedaży.

Proste statusy (wystarczy 7 kolumn)

W arkuszu (Google Sheets) zrób kolumny:

  1. Firma
  2. Rola robocza
  3. Osoba kontaktowa
  4. Kanał (mail/LinkedIn/polecenie)
  5. Status
  6. Data ostatniego kontaktu
  7. Następny krok + data

Statusy:

  • Do kontaktu
  • Wiadomość 1 wysłana
  • Follow-up 1
  • Follow-up 2
  • Odpowiedź / w toku
  • Rozmowa zaplanowana
  • Zamknięte (tak/nie)

KPI, które naprawdę mają sens

Nie mierz „ile wiadomości wysłałem/am” jako celu samego w sobie. Mierz przejścia:

  • Odpowiedzi / wysłane (reply rate)
  • Rozmowy / odpowiedzi
  • Polecenia / rozmowy
  • Średni czas do odpowiedzi

Dla wielu kandydatów sensownym celem jest:

  • 10 nowych firm tygodniowo,
  • 20 kontaktów tygodniowo (część firm ma 2 osoby),
  • 10 follow-upów tygodniowo,
  • 2–4 rozmowy w miesiącu z outboundu (na start).

W selektywnym rynku IT to bywa różnica między „ciszą” a stałym strumieniem rozmów. Skoro firmy deklarują chęć rekrutowania, ale procesy są ostrożniejsze (CRN/Hays), to wygrywa ten, kto ma powtarzalny system, a nie ten, kto wyśle 3 perfekcyjne maile w miesiącu.

Tygodniowy rytm (realny do utrzymania)

Propozycja rytmu (30–45 minut dziennie):

  • Poniedziałek: research 5 firm + 5 wiadomości
  • Wtorek: 5 wiadomości + 5 follow-upów
  • Środa: 5 wiadomości + 5 follow-upów
  • Czwartek: networking (komentarze, 2–3 DM-y) + 5 follow-upów
  • Piątek: podsumowanie KPI + aktualizacja pipeline + przygotowanie mini-case/proof pack

Jeśli szukasz pracy zdalnej, dopisz w arkuszu „tryb pracy” i filtruj firmy pod praca zdalna — to ułatwia spójność komunikacji (np. dostępność godzinowa, strefy czasowe, oczekiwania co do spotkań).

Najczęstsze błędy w direct outreach do firm (i czerwone flagi)

Poniżej masz listę błędów, które najczęściej zabijają skuteczność. Warto je znać, bo wiele osób robi je nieświadomie.

Błąd 1: wiadomość „o mnie”, a nie „dla Ciebie”

„Jestem ambitny/a, szybko się uczę…” — to nie jest argument. Argumentem jest:

  • problem, który rozwiązujesz,
  • dowód, że to robiłeś/aś,
  • minimalny następny krok (rozmowa 15 min).

Błąd 2: brak konkretu o firmie

Jeśli Twoja wiadomość pasuje do 100 firm bez zmian — to znaczy, że jest zbyt ogólna.

Błąd 3: proszenie o pracę zamiast proponowania rozmowy

Nikt nie „da pracy” po DM-ie. Ludzie dają czas na rozmowę. Twoim celem jest rozmowa kwalifikacyjna (albo discovery call), nie „zatrudnienie”.

Błąd 4: zbyt wiele linków i załączników

Zwłaszcza w firmach, które mają restrykcyjne filtry bezpieczeństwa (a te rosną wraz z presją NIS2 i ogólnie security; kontekst: 300Gospodarka). W pierwszym kontakcie: 1–2 linki, zero załączników.

Błąd 5: brak follow-upu albo follow-up agresywny

Follow-up to nie nękanie. To przypomnienie + nowa wartość.

Kiedy odpuścić: brak dopasowania, ghosting, niejasny proces

Są sytuacje, gdy warto zamknąć temat szybko:

  • Firma odpowiada wymijająco i nie potrafi powiedzieć, kto decyduje.
  • Proces jest skrajnie chaotyczny („odezwiemy się kiedyś”) i powtarza się ghosting.
  • Oczekiwania są nieadekwatne do poziomu (np. „senior za juniora”), a rozmowa nie rokuje.
  • Czujesz presję na szybkie decyzje bez informacji.

Odpuścić to też umiejętność. Twój pipeline ma działać jak filtr: inwestujesz czas tam, gdzie jest szansa na sensowną rozmowę i uczciwy proces.

FAQ: jak zdobyć rozmowę kwalifikacyjną bez ogłoszenia

Najczęściej zadawane pytania

Jak napisać do firmy o pracę, gdy nie ma ogłoszenia?

Napisz krótko (6–10 linijek) i oprzyj wiadomość o 3 elementy: (1) konkret o firmie, (2) hipoteza potrzeby, (3) dowód, że umiesz to dowieźć. Zakończ prostym CTA: prośbą o 15 minut rozmowy lub wskazanie właściwej osoby. Unikaj próśb typu „czy jest praca”.

Czy lepiej pisać do rekrutera czy do hiring managera?

Jeśli celujesz w rolę, która prawdopodobnie już istnieje (np. typowe stanowiska w danej firmie), zacznij od rekrutera. Jeśli to rola „na styku” (np. AI governance, FinOps, security w kontekście NIS2), często lepiej pisać do hiring managera, bo to on/ona czuje ból operacyjny i może stworzyć headcount.

Po ilu dniach robić follow-up?

Najczęściej po 3–4 dniach roboczych, a potem po 10–14 dniach. W follow-upie dodaj nową wartość: przykład projektu, liczbę, doprecyzowanie dopasowania albo pytanie o właściwą osobę.

Czy networking na LinkedIn to nie spam?

Może być spamem, jeśli prosisz obcych ludzi o pracę lub polecenie bez kontekstu. Nie jest spamem, jeśli prosisz o wskazówkę, weryfikację hipotezy albo krótką informację o zespole. Najbezpieczniej zacząć od merytorycznych komentarzy i dopiero potem przejść do krótkiego DM-a.

Co jeśli firma odpowie: „nie mamy teraz rekrutacji”?

Poproś o zgodę na powrót za 6–8 tygodni i zapytaj, jaki profil byłby najbardziej potrzebny w najbliższym kwartale. Możesz też zaproponować krótką konsultację/mini-audyt (jeśli to pasuje do Twojej roli) albo poprosić o wskazanie innego zespołu w organizacji.

Podsumowanie: ukryty rynek to system, nie jednorazowa akcja

Ukryty rynek pracy nagradza konsekwencję i precyzję. Jeśli rynek jest selektywny, a firmy jednocześnie deklarują chęć zatrudniania (jak w IT według danych przytaczanych przez CRN/Hays), wygrywa kandydat, który potrafi dotrzeć do potrzeb zanim staną się publicznym ogłoszeniem. Szczególnie w obszarach napędzanych regulacjami i kosztami: AI Act (por. komunikacja gov.pl i trend z badania EY), cyberbezpieczeństwo pod NIS2 (300Gospodarka) czy infrastruktura i koszty wokół AI (Puls Biznesu).

Jeśli masz wrażenie, że „wszędzie cisza” — potraktuj to jak sygnał, by przejść z trybu „czekam na ofertę” do trybu „tworzę okazje”. Zacznij od 30 firm, jednej sekwencji wiadomości i prostego pipeline’u. Po 2–3 tygodniach będziesz mieć dane, a nie przeczucia.

Najważniejsze wnioski

  • Ukryty rynek pracy to realne rekrutacje bez ogłoszeń: zastępstwa, role tworzone pod osobę, potrzeby „w trakcie” definiowania.
  • Skuteczny direct outreach do firm opiera się o listę celów, hipotezę potrzeby i dowód kompetencji, nie o masowe DM-y.
  • Pisz inaczej do rekrutera (dopasowanie do ról) i inaczej do hiring managera (efekt w 30/60/90 dni).
  • Sekwencja 3 wiadomości z 2 follow-upami w 10–14 dni działa lepiej niż „jedna idealna wiadomość”.
  • Zamiast samego CV użyj teaseru wartości, mini-case i proof packa, żeby obniżyć ryzyko po stronie firmy.
  • Traktuj szukanie pracy jak pipeline: statusy, KPI i tygodniowy rytm — wtedy wyniki są powtarzalne.

Źródła

  1. Hays: 82 proc. firm z branży IT chce rekrutować w 2026 roku – CRN — dane z Raportu płacowego Hays 2026 przytaczane w kontekście planów rekrutacyjnych i sytuacji w ICT.
  2. Kolejne przepisy Rozporządzenia o Sztucznej Inteligencji (AI Act) już obowiązują – gov.pl — oficjalna informacja o etapach obowiązywania przepisów AI Act i kontekście wdrożeniowym.
  3. Badanie EY: Firmy w Polsce przyspieszają w dostosowaniu się do AI Act – EY (2026-01) — wyniki badania dot. działań firm w Polsce związanych z dostosowaniem do AI Act.
  4. NIS2 obnaża słabości cyberbezpieczeństwa MŚP – 300Gospodarka — kontekst presji NIS2 i wniosków o stanie cyberbezpieczeństwa MŚP w Polsce.
  5. Bez energii nie ma AI. Polska gra o gigawaty dla centrów danych – Puls Biznesu — kontekst wzrostu AI/chmury i rosnącego znaczenia infrastruktury oraz energii dla data center.
Ostatnia aktualizacja:

Popularne oferty pracy w Polsce

Dostępne ponad 136 804 ofert pracy w najpopularniejszych kategoriach.

Oferty pracy wg miast i kategorii