Rynek pracy

Spadek ofert pracy online: jak zmienić strategię szukania

Redakcja Hexjobs
lut 23, 202617 min czytania
Spadek ofert pracy online: jak zmienić strategię szukania

Widzisz mniej ofert pracy w internecie, a te, które są, wyglądają jakby „wszyscy na nie polowali”? To nie tylko wrażenie. Na przełomie 2025/2026 media i analizy rynkowe szeroko opisywały hamowanie popytu na pracę mierzone liczbą ogłoszeń online, m.in. na podstawie Barometru Ofert Pracy (PolskieRadio24, Gazeta.pl/Next). W praktyce oznacza to jedno: jeśli chcesz szybciej dochodzić do rozmów, musisz zmienić taktykę. Ten poradnik pokazuje, jak czytać wskaźniki bez błędów, jak rozpoznać „trudniejsze” ogłoszenia i jak zbudować strategię szukania pracy, która działa nawet wtedy, gdy rynek zwalnia.

Spadek ofert pracy online: co to znaczy w praktyce

Oferty online vs realny popyt na pracę: czego nie widać w ogłoszeniach

Gdy słyszysz „spadek ofert”, zwykle chodzi o mniejszą liczbę publikowanych ogłoszeń w internecie (na portalach pracy i w wybranych serwisach monitorowanych przez raporty). To ważne, ale nie wyczerpuje tematu popytu na pracę.

W realnym świecie część rekrutacji:

  • nigdy nie trafia na portale (bo idzie przez polecenia, sieć kontaktów, bazy kandydatów, wewnętrzne programy referral),
  • jest publikowana tylko na stronie firmy lub na LinkedIn,
  • bywa „ciągła” (firma zbiera CV do puli, ale nie ma jednego wakatu tu i teraz),
  • bywa wstrzymana lub spowolniona (proces trwa dłużej, jest więcej etapów i zatwierdzeń).

Dlatego spadek ogłoszeń online jest jak termometr: pokazuje trend, ale nie tłumaczy wszystkich przyczyn i nie mówi, jak szybko znajdziesz pracę Ty — w Twojej branży, regionie i na Twoim poziomie seniority.

Skąd biorą się dane: Barometr Ofert Pracy i inne źródła

W polskiej debacie o rynku pracy często pojawia się Barometr Ofert Pracy (BIEC) — wskaźnik oparty o monitoring ogłoszeń publikowanych w internecie. Na początku 2026 r. media zwracały uwagę na wyraźniejsze spadki i porównania do wcześniejszych okresów, cytując wartości barometru i komentarze do trendu (PolskieRadio24, Gazeta.pl/Next). W tych samych materiałach pojawiają się też odwołania do innych analiz liczby ofert w serwisach rekrutacyjnych (np. wątek raportów Grant Thornton w ujęciu newsowym — patrz PolskieRadio24).

Równolegle warto patrzeć na „twarde” dane makro, bo one pomagają zrozumieć, dlaczego firmom łatwiej jest wcisnąć pauzę:

  • sezonowe wzrosty bezrobocia rejestrowanego na przełomie roku i różnice regionalne pokazuje GUS (GUS), a media dopowiadają kontekst w ujęciu bieżących miesięcy (Super Biz SE.pl),
  • jednoczesne sygnały o spowolnieniu dynamiki płac i spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw były komentowane w oparciu o odczyty GUS w mediach ekonomicznych (Forsal, Rzeczpospolita, Business Insider Polska).

To tło jest ważne, bo pomaga zrozumieć, dlaczego „mniej ogłoszeń” często idzie w parze z dłuższymi procesami, większą ostrożnością i większą konkurencją.

3 najczęstsze błędy interpretacji „spadku ofert”

  1. Ignorowanie sezonowości — styczeń i sierpień potrafią wyglądać gorzej nawet w niezłym roku.
  2. Traktowanie ogłoszeń 1:1 jako wakatów — część ogłoszeń to duplikaty, część to „pula”, część to rekrutacje wstrzymane.
  3. Wnioskowanie o całym rynku na podstawie własnego feedu — Twoja branża może hamować szybciej lub wolniej niż średnia.

Jak czytać wskaźniki: sezonowość, m/m vs r/r i branże

Sezonowość w rekrutacji: kiedy spadki są „normalne”

Rynek rekrutacyjny ma rytm. Firmy domykają budżety, planują headcount, czekają na zatwierdzenia. To tworzy powtarzalne „dołki” i „górki”. Dlatego porównania miesiąc do miesiąca (m/m) bywają zdradliwe: spadek w styczniu względem grudnia może wynikać z kalendarza, a nie z załamania.

Jednocześnie, gdy media piszą o „mocniejszym hamowaniu” i „spadkach niewidzianych od dłuższego czasu”, zwykle chodzi o to, że spadek jest większy niż typowy sezonowy ruch albo utrzymuje się przez kilka miesięcy. Tak opisywano początek 2026 r. w kontekście Barometru Ofert Pracy (PolskieRadio24, Gazeta.pl/Next).

Jak to przełożyć na Twoje decyzje? Zamiast pytać „czy jest dołek?”, pytaj:

  • czy dołek trwa kolejny miesiąc,
  • czy widzisz spadek r/r (rok do roku),
  • czy dołek dotyczy Twojej specjalizacji (np. mniej ofert na juniora, ale stabilniej na seniorskie role).

m/m vs r/r: jak nie wyciągać błędnych wniosków

Najprostsza zasada:

  • m/m (miesiąc do miesiąca) mówi o krótkim ruchu, który może być sezonowy,
  • r/r (rok do roku) lepiej pokazuje trend popytu, bo porównuje podobny okres w kalendarzu.

Jeśli więc czytasz news o spadku, sprawdź, czy autor podaje oba porównania oraz na jakim wskaźniku się opiera. W materiałach o początku 2026 r. często zestawiano bieżące odczyty Barometru Ofert Pracy z poprzednimi miesiącami i analogicznym okresem roku wcześniejszego (PolskieRadio24).

Dla kandydata ważniejsze od samej liczby jest to, jak zmienia się „ekonomia rekrutacji”:

  • rośnie liczba aplikacji na jedno ogłoszenie,
  • firmy wydłużają procesy,
  • rośnie odsetek ról „zastępczych” (backfill) zamiast nowych etatów,
  • rośnie selektywność (więcej etapów, zadań, testów).

To wszystko da się zauważyć po ogłoszeniach i po własnych wynikach (o KPI w sekcji planu 14 dni).

Liczba ogłoszeń o pracę – statystyki a Twoja specjalizacja

„Średnia rynkowa” nie rekrutuje. Rekrutują konkretne branże i firmy. Dlatego, gdy czytasz o spadkach, dopnij do tego własny mini-monitoring.

Praktyczny sposób (30 minut, raz w tygodniu):

  1. Wybierz 2–3 portale + LinkedIn + strony 20 docelowych firm.
  2. Zapisz liczbę nowych ogłoszeń w Twojej roli (np. „analityk finansowy”, „specjalista ds. zakupów”, „QA manual”).
  3. Zapisz: poziom (junior/mid/senior), tryb (zdalna/hybryda/biuro), miasto, widełki (tak/nie).
  4. Po 4 tygodniach zobaczysz trend i „wąskie gardła”.

W tle pamiętaj o kontekście makro: jeśli rośnie bezrobocie rejestrowane sezonowo, konkurencja w części regionów może rosnąć szybciej (GUS). A jeśli firmy raportują spadek zatrudnienia przy wciąż rosnących płacach, to często oznacza ostrożność w otwieraniu nowych ról (Forsal, Rzeczpospolita, Business Insider Polska).

Kogo dotyka spadek ofert najmocniej (i jak to rozpoznać po ogłoszeniach)

Sygnały w treści ogłoszeń: widełki, wymagania, „ghost jobs”

Gdy popyt słabnie, ogłoszenia zaczynają wyglądać inaczej. Nie zawsze wprost, ale są sygnały:

  • Szerokie wymagania przy jednej roli: „marketing + analityka + performance + content + eventy”. To często oznacza łączenie etatów lub szukanie „jednorożca”.
  • Nacisk na natychmiastową samodzielność: mniej miejsca na wdrożenie, szkolenia, mentoring.
  • Brak widełek i mało konkretów o procesie: czasem to po prostu słaba oferta, ale czasem sygnał, że firma „sonduje rynek”.
  • Ogłoszenia widmo („ghost jobs”): pozycja wisi tygodniami, jest odnawiana, ale nie widać ruchu. Powody bywają różne: budowanie bazy CV, testowanie stawek, formalny wymóg publikacji przy rekrutacji wewnętrznej.

To nie jest teoria — w okresach opisywanego hamowania rynku, media wskazywały na spadki wskaźników ofert i ostrożność firm (Gazeta.pl/Next, PolskieRadio24). Z punktu widzenia kandydata oznacza to, że w samych ogłoszeniach częściej będziesz widzieć „optymalizację” po stronie pracodawcy.

Szybki audyt ogłoszenia: czy to realna rekrutacja?

Ogłoszenie ma konkretny zakres obowiązków (nie tylko ogólniki)
Podany jest tryb pracy i lokalizacja (lub jasna informacja o pracy zdalnej/hybrydzie)
Jest choć orientacyjny proces (etapy, test, termin)
Wymagania nie są „wszystko dla wszystkich” (spójne z poziomem roli)
Data publikacji jest świeża albo widać aktywność firmy (np. aktualizacje, odpowiedzi)
Ogłoszenie nie jest identycznie kopiowane co 2–3 tygodnie bez zmian

Jak ocenić konkurencję: liczba aplikacji, czas publikacji, powtarzalne ogłoszenia

Nie zawsze zobaczysz liczbę aplikacji (na wielu portalach jej nie ma), ale da się ocenić konkurencję pośrednio:

  • Czas życia ogłoszenia: jeśli znika po 7–10 dniach, firma prawdopodobnie szybko zbiera shortlistę. Jeśli wisi 45 dni, to może być „pula” albo problem z warunkami.
  • Powtarzalność: identyczne ogłoszenie publikowane w kółko może oznaczać rotację, trudne warunki albo brak decyzyjności.
  • Sygnały „wąskiego gardła”: wymagania typu „minimum 3 lata w dokładnie tym narzędziu”, „doświadczenie w tej samej branży”, „gotowość do pracy z biura 5 dni” — przy mniejszej liczbie ofert firmy częściej zawężają profil.

Dwa scenariusze: junior/entry vs mid/senior

W czasie, gdy ogłoszeń online jest mniej, najbardziej „dostaje” zwykle ten, kto jest łatwiejszy do zastąpienia lub droższy do wdrożenia.

Junior/entry

  • mniej rekrutacji „na potencjał”, więcej „na gotowość”,
  • większa rola praktyk, staży, programów talentowych,
  • większe znaczenie poleceń i aktywności uczelnianej/branżowej.

Mid/senior

  • mniej „nowych etatów”, więcej rekrutacji zastępczych,
  • większa selektywność i dłuższe procesy,
  • przewagę daje specjalizacja + mierzalne efekty (projekty, liczby, wdrożenia).

Jeśli dodatkowo mieszkasz w regionie o wyższej stopie bezrobocia, konkurencja może być wyraźniejsza niż w dużych ośrodkach — i to widać w danych GUS o zróżnicowaniu terytorialnym (GUS).

Jak szukać pracy, gdy nie ma ofert: 4 kanały pozyskiwania rozmów

Pytanie, które najczęściej słyszymy w okresach schłodzenia, brzmi: jak szukać pracy gdy nie ma ofert (albo jest ich wyraźnie mniej)? Odpowiedź jest prosta, choć nie zawsze wygodna: trzeba przestać polegać na jednym kanale.

Poniżej cztery kanały, które realnie dowożą rozmowy — zwłaszcza wtedy, gdy spada liczba ogłoszeń o pracę (statystyki i wskaźniki mogą hamować, ale rekrutacje nie znikają całkowicie).

1) Ukryty rynek pracy: polecenia i networking

Ukryty rynek pracy to wszystkie rekrutacje, które:

  • nie są publicznie ogłaszane,
  • są ogłaszane bardzo krótko,
  • są obsadzane przez polecenia lub bezpośredni sourcing.

Co działa w praktyce:

  • lista 30 osób: byli współpracownicy, znajomi z branży, absolwenci Twojej uczelni w docelowych firmach,
  • krótka wiadomość „co robię + czego szukam + w czym dowożę + prośba o wskazanie osoby”.

To nie jest „żebranie o pracę”. To proszenie o informację i kontakt, czyli rzecz, którą ludzie najczęściej są skłonni dać.

Jeśli szukasz ról zdalnych lub hybrydowych, pamiętaj, że geografia zmienia zasady gry: możesz rozszerzyć listę firm i kontaktów. Zobacz też kategorie ofert na Hexjobs: oferty pracy oraz praca zdalna.

2) Direct outreach do firm: jak pisać, żeby dostać odpowiedź

Direct outreach do firm to bezpośredni kontakt (mail/LinkedIn) z hiring managerem, liderem zespołu lub rekruterem — bez czekania na idealne ogłoszenie.

Struktura, która działa (i jest krótka):

  1. Kontekst: dlaczego piszesz do tej firmy/tego zespołu.
  2. Dopasowanie: jaką rolę/obszar możesz wzmocnić.
  3. Dowód: 1–2 konkretne osiągnięcia/liczby.
  4. Prośba: 10 minut rozmowy lub przekierowanie do właściwej osoby.

3) Aplikacje „wąskie i głębokie”: mniej wysyłek, lepsze dopasowanie

Gdy jest mniej ogłoszeń, naturalnym odruchem jest wysyłać więcej CV. Problem: to często obniża jakość aplikacji, a jakość ma większe znaczenie, gdy konkurencja rośnie.

Model „wąsko i głęboko”:

  • wybierasz 10–15 ofert tygodniowo,
  • do każdej robisz krótką personalizację (2–3 linijki w mailu/treści aplikacji),
  • w CV podbijasz 2–3 punkty, które są dokładnie pod wymagania.

Jeśli chcesz dopracować aplikacje pod selekcję automatyczną, skorzystaj z naszego poradnika: Jak działa ATS i selekcja CV.

Jeśli celujesz w branżę technologiczną, przeglądaj też praca w IT — nawet jeśli nie jesteś programistą, bo w IT jest dużo ról biznesowych, produktowych i operacyjnych.

4) Rekruterzy i sourcing: jak ułatwić, by to Ciebie znaleziono

W czasach spowolnienia rośnie rola sourcingu: rekruterzy częściej aktywnie wyszukują kandydatów do konkretnych ról (bo ogłoszenie generuje zbyt dużo nietrafionych aplikacji).

Co zwiększa szanse, że Cię znajdą:

  • LinkedIn „headline” z rolą + specjalizacją + branżą (np. „Analityk finansowy | FP&A | retail/e-commerce”),
  • sekcja „About” z 2–3 osiągnięciami liczbowymi,
  • uzupełnione słowa kluczowe narzędzi i procesów,
  • portfolio/projekty (jeśli dotyczy).

W tle pamiętaj: jeśli firmy ograniczają zatrudnienie, a płace rosną wolniej, procesy mogą być dłuższe i bardziej selektywne — ten kontekst pojawiał się w komentarzach do danych o zatrudnieniu i wynagrodzeniach (Forsal, Rzeczpospolita, Business Insider Polska).

Plan działania na 14 dni: pipeline aplikacji i mierniki skuteczności

Największy błąd w czasie spadku ofert? Traktowanie szukania pracy jak serii „strzałów”, a nie jak procesu sprzedażowego z lejkiem. Jeśli ogłoszeń jest mniej, musisz mieć pipeline: stały dopływ nowych kontaktów + follow-up + iteracje.

Poniżej plan na 14 dni, który możesz skopiować 1:1.

Plan 14 dni: od chaosu do pipeline’u rozmów

1

Dzień 1–2: zdefiniuj target i ofertę wartości

Wybierz 1–2 role docelowe i 1–2 branże. Zrób listę 30 firm (20 „A” + 10 „B”). Napisz swoją „tezę dopasowania”: w czym konkretnie pomagasz (np. obniżasz koszty, zwiększasz sprzedaż, skracasz czas procesu, poprawiasz jakość).

2

Dzień 3–5: przygotuj materiały i listę kontaktów

Dostosuj CV pod rolę A (wersja 1) i rolę B (wersja 2). Uzupełnij LinkedIn. Znajdź 40 kontaktów: hiring managerowie, liderzy zespołów, rekruterzy, osoby z podobnych ról w firmach docelowych.

3

Dzień 6–10: działania 60/30/10

60% czasu: outreach (wiadomości do firm i osób). 30%: aplikacje „wąskie i głębokie”. 10%: networking (2 rozmowy informacyjne, komentarze na LinkedIn, wydarzenie branżowe).

4

Dzień 11–14: follow-up i iteracja

Zrób follow-up do wszystkich, którzy nie odpowiedzieli po 3–5 dniach. Oceń KPI (poniżej). Jeśli odpowiedzi jest mało: zmień pierwsze 2 linijki wiadomości, doprecyzuj target firm albo wzmocnij „dowód” (portfolio, liczby, case study).

Minimalne KPI: liczba kontaktów, odpowiedzi, rozmów i follow-upów

Ustal progi, żeby nie działać „na czuja”.

Dla junior/entry (tydzień):

  • 15–25 aplikacji (dobrze dopasowanych),
  • 10–15 wiadomości do kontaktów (polecenia, prośby o wskazanie osoby),
  • 5 follow-upów,
  • cel: 2–4 rozmowy (HR/intro) w 2 tygodnie.

Dla mid/senior (tydzień):

  • 8–15 aplikacji (wąskich),
  • 20–30 outreach (hiring manager + rekruter + osoba w zespole),
  • 10–15 follow-upów,
  • cel: 2–5 rozmów w 2 tygodnie.

Jeśli po 7 dniach masz:

  • <5% odpowiedzi na outreach — problemem jest wiadomość (za długa, za ogólna) albo target (piszesz do złych osób),
  • <10% odpowiedzi na aplikacje — problemem jest dopasowanie CV/portfolio albo wybór ofert.

Jak iterować: co zmienić po 7 dniach bez odpowiedzi

Zamiast „wysyłam więcej”, zrób jedną z trzech zmian:

  1. Zmień segment: inna branża, inny rozmiar firmy, inny region/tryb pracy (np. hybryda zamiast tylko zdalnie).
  2. Zmień komunikat: dopisz liczby, skróć wstęp, dodaj konkret „co mogę poprawić w 90 dni”.
  3. Zmień dowód: mini-case w PDF (1 strona), link do projektu, repozytorium, portfolio, opis wdrożenia.

W tle pamiętaj, że rynek jest bardziej selektywny, gdy wskaźniki ofert hamują (PolskieRadio24). A jeśli w Twoim regionie sezonowo rośnie bezrobocie, konkurencja rośnie szybciej — warto wtedy silniej rozważyć tryb hybrydowy lub zdalny (GUS).

Gotowe szablony wiadomości: polecenie, cold message i follow-up

Poniższe szablony są celowo krótkie. W czasie spadku ogłoszeń online Twoją walutą jest precyzja: kim jesteś, co dowozisz, o co prosisz.

Prośba o polecenie (krótko i konkretnie)

Cześć [Imię] — mam prośbę.

Szukam roli [stanowisko] w obszarze [branża/typ firmy]. Najmocniej dowożę: [1 konkret, najlepiej liczbowy], [2 konkret].

Czy w Twojej firmie (albo wśród Twoich kontaktów) jest ktoś, z kim warto porozmawiać o takich potrzebach? Jeśli tak, będę wdzięczny/a za wskazanie osoby lub krótkie wprowadzenie.

Dzięki! [Twoje imię] [Link do LinkedIn/portfolio]

Cold message do hiring managera / lidera zespołu (struktura 4 zdań)

Dzień dobry Pani/Panie [Nazwisko],

Piszę, bo obserwuję [firma/zespół] i widzę, że [kontekst: produkt/rynek/projekt]. Pracuję jako [rola] i mogę pomóc w [konkretny obszar: np. usprawnienie procesu, wzrost konwersji, automatyzacja raportowania].

Dowód: w ostatnim projekcie [1 zdanie z liczbą/efektem]. Czy ma Pani/Pan 10 minut na krótką rozmowę w tym lub przyszłym tygodniu? Jeśli nie jest to właściwa osoba — czy mogę prosić o wskazanie, do kogo najlepiej napisać?

Pozdrawiam [Imię i nazwisko] [Telefon] | [LinkedIn] | [Portfolio]

Follow-up po 3–5 dniach (bez presji)

Dzień dobry Pani/Panie [Nazwisko],

wracam do wiadomości poniżej — czy temat jest aktualny po stronie [firma/zespół]? Jeśli to nie jest dobry moment, proszę o krótką informację, a ja wrócę za kilka tygodni.

Pozdrawiam [Imię i nazwisko]

FAQ: spadek ofert pracy i zmiana strategii szukania

Najczęściej zadawane pytania

Czy spadek ofert oznacza, że „nie ma pracy”?

Nie. Spadek ogłoszeń online oznacza, że w danym okresie publikowanych jest mniej ofert w internecie i/lub firmy prowadzą rekrutacje ostrożniej. W praktyce część rekrutacji przenosi się do kanałów mniej widocznych (polecenia, bazy kandydatów, direct outreach). Dlatego w czasie hamowania wskaźników (np. opisywanego w mediach na podstawie Barometru Ofert Pracy) warto przesunąć ciężar działań z samego „aplikowania” na budowanie rozmów przez networking i bezpośredni kontakt z firmami (PolskieRadio24, Gazeta.pl/Next).

Ile aplikacji tygodniowo ma sens przy mniejszej liczbie ofert?

Tyle, ile jesteś w stanie zrobić jakościowo. Dla juniorów zwykle sensownie działa 15–25 dobrze dopasowanych aplikacji tygodniowo, a dla mid/senior 8–15 — resztę energii lepiej przeznaczyć na outreach i follow-up. Jeśli widzisz, że liczba odpowiedzi spada, nie dokładaj „więcej tego samego”, tylko iteruj: dopasowanie CV, treść wiadomości, segment firm.

Czy warto aplikować, jeśli spełniam 60–70% wymagań?

Tak — o ile te 60–70% obejmuje kluczowe kompetencje. W okresach większej konkurencji firmy częściej zawężają profil, ale nadal zdarzają się rekrutacje, w których ważniejszy jest potencjał i transfer kompetencji. Zwiększ szanse, dodając w aplikacji krótki „dowód” podobnego problemu, który już rozwiązałeś/aś (liczby, case, projekt).

Czym są „ghost jobs” i co z nimi robić?

To ogłoszenia, które wyglądają jak aktywna rekrutacja, ale w praktyce mogą służyć np. budowaniu puli CV albo testowaniu rynku. Nie zakładaj złej woli — czasem to efekt wewnętrznych blokad decyzyjnych. Co robić: aplikuj tylko, jeśli oferta przechodzi Twój audyt (konkret roli, proces, świeżość). Równolegle spróbuj dotrzeć do osoby w firmie przez direct outreach: krótkie pytanie, czy rola jest aktywnie prowadzona.

Czy warto aplikować na ogłoszenia starsze niż 14–30 dni?

To zależy. Jeśli ogłoszenie jest stare, ale firma ma reputację długich procesów albo to rola specjalistyczna, nadal może być sens. Jeśli ogłoszenie jest stale odnawiane bez zmian, traktuj je ostrożnie i spróbuj wejść innym kanałem (kontakt do rekrutera lub hiring managera).

Jak wykorzystać dane regionalne, gdy konkurencja rośnie?

Sprawdź stopę bezrobocia w swoim województwie/powiecie i trend sezonowy w danych GUS (GUS). Jeśli jesteś w regionie o wyższej konkurencji, rozważ poszerzenie targetu o dojazd, hybrydę lub pracę zdalną. W praktyce to często najszybsza dźwignia zwiększenia liczby rozmów.

Podsumowanie: jak wygrać, gdy ofert online jest mniej

Gdy pojawia się spadek ofert pracy, najgorsze, co możesz zrobić, to udawać, że nic się nie zmieniło. W okresach opisywanego hamowania wskaźników (np. Barometru Ofert Pracy) rośnie konkurencja o widoczne ogłoszenia, a procesy są bardziej selektywne (PolskieRadio24, Gazeta.pl/Next). Jednocześnie dane o bezrobociu i sygnały z rynku płac i zatrudnienia sugerują ostrożność firm i różnice regionalne, które wpływają na Twoje szanse (GUS, Forsal, Rzeczpospolita, Business Insider Polska).

Twoja przewaga to nie „więcej aplikacji”. Twoja przewaga to pipeline: polecenia + direct outreach + jakościowe aplikacje + konsekwentny follow-up. Jeśli chcesz szukać równolegle na job boardach, zacznij od aktualnych kategorii na Hexjobs: oferty pracy, praca zdalna oraz porady kariery. A jeśli potrzebujesz szerszego kontekstu trendów, zajrzyj do: Rynek pracy w Polsce: co się zmienia i jak to wykorzystać.

Najważniejsze wnioski

  • „Spadek ofert” dotyczy głównie liczby ogłoszeń online; nie obejmuje całego ukrytego rynku pracy.
  • Czytaj wskaźniki z kontekstem: sezonowość oraz porównania r/r są zwykle bardziej miarodajne niż m/m.
  • W trudniejszym rynku rośnie selektywność ogłoszeń: więcej „jednorożców”, dłuższe procesy, częstsze ogłoszenia-pule.
  • Najskuteczniejsza strategia szukania pracy przy mniejszej liczbie ofert to miks 4 kanałów: polecenia, direct outreach, aplikacje „wąsko i głęboko”, przygotowanie pod sourcing.
  • Ustal KPI i iteruj co 7 dni: jeśli nie ma odpowiedzi, zmień komunikat, dowód lub segment firm — nie tylko zwiększaj wolumen.

Źródła

  1. Rynek pracy mocno hamuje. Takiego spadku ofert nie było od dwóch lat (PolskieRadio24) — kontekst spadków wskaźników ofert (Barometr Ofert Pracy) i omówienie trendu na początku 2026 r.
  2. Rynek pracy w Polsce dostał zadyszkę? Takiej sytuacji nie było od dwóch lat (Gazeta.pl/Next) — opis trendu spadkowego i kontekst branżowy w ujęciu newsowym.
  3. Bezrobotni zarejestrowani i stopa bezrobocia. Stan w końcu grudnia 2025 r. (GUS) — oficjalne dane o bezrobociu rejestrowanym i zróżnicowaniu regionalnym.
  4. Wyższe bezrobocie w Polsce… (Super Biz SE.pl) — kontekst medialny dotyczący wzrostu bezrobocia na początku 2026 r.
  5. Rynek pracy w styczniu 2026 r.: przeciętne wynagrodzenie rośnie, ale zatrudnienie spada (Forsal) — omówienie zależności: płace r/r vs spadek zatrudnienia (na bazie danych GUS).
  6. Firmy ograniczają etaty… nowe dane GUS (Rzeczpospolita) — komentarze i interpretacje dotyczące płac i zatrudnienia.
  7. GUS publikuje nowe dane o średnim wynagrodzeniu… (Business Insider Polska) — tło interpretacyjne dla spowolnienia wzrostu płac i jego znaczenia dla rynku.
Ostatnia aktualizacja:

Popularne oferty pracy w Polsce

Dostępne ponad 136 804 ofert pracy w najpopularniejszych kategoriach.

Oferty pracy wg miast i kategorii